Polska bieda A.D.2002


Poniższy tekst został zredagowany i zanieszczony jako "news" na portalu internetowym lewica.pl, a następnie opublikowany w wydaniu papierowym na łamach wrześniowego numeru czasopisma Nowej Lewicy pt. "Lewizna"

"Prawie połowy rodzin w Polsce (45 proc.) nie stać na zjedzenie co drugi dzień posiłku, w skład którego wchodziłoby mięso, drób czy ryby, a 67 proc. rodzin nie może sobie pozwolić na kupno nowej, nieco lepszej jakościowo odzieży" - czytamy w najnowszym, przemilczanym przez media, raporcie Głównego Urzędu Statystycznego nt sytuacji bytowej gospodarstw domowych w 2002 r.

Prawie połowa rodzin ma problemy w zaspokojeniu potrzeb w zakresie spożycia mięsa, drobiu i przetworów mięsnych. Jednej trzeciej nie stać na zaspokojenie potrzeb w zakresie przetworów mlecznych i owoców, a ponad 1/5 w zakresie warzyw i przetworów. W połowie badanych gospodarstw domowych występują problemy z ogrzewaniem mieszkania odpowiednio do potrzeb, w 73 proc. przypadków respondenci deklarowali trudności w zorganizowaniu tygodniowego wypoczynku rodziny raz w roku. Dla 86, 1 proc. gospodarstw finansowy problem stanowi wymiana zużytych mebli.

Trudności finansowe powodują ograniczanie kontaktów towarzyskich: 46 proc. gospodarstw nie może sobie pozwolić na urządzenie spotkania z przyjaciółmi połączonego ze skromnym posiłkiem.

Zła sytuacja finansowa sprawiła, że około 1/3 gospodarstw domowych musiała zrezygnować z wizyt u stomatologa, mimo iż istniała taka potrzeba. W 1/5 rodzin zrezygnowano z wizyt u lekarza, a ok. 28 proc. rodzin zostało zmuszone do rezygnacji z badań specjalistycznych lub zabiegów rehabilitacyjnych. Ponad 1/3 rodzin nie może sobie pozwolić na wykupienie zalecanych leków.

Brak pieniędzy stał się również powodem ograniczeń związanych z zaspokojeniem potrzeb edukacyjnych. Dla ok. 47 proc. gospodarstw domowych wydatki szkole stanowią poważne obciążenie finansowe. W roku szkolnym 2001/2002 niemal 1/5 rodzin (z dziećmi uczącymi się nie wyżej niż w szkole średniej) zrezygnowało lub ograniczyło wysyłanie dzieci na dodatkowe zajęcia. Co piąta rodzina ograniczyła lub przestała uiszczać, powszechne w szkołach publicznych, wpłaty na komitet rodzicielski czy fundusz klasowy. Dla ok. 11 proc. gospodarstw zabrakło pieniędzy, żeby kupić niezbędne podręczniki, a ok. 7 proc. zrezygnowało z korzystania przez dziecko w szkole z obiadów lub innych posiłków.

Trudna sytuacja bytowa rodzin zmusiła wiele z nich do ograniczenia wydatków na kulturę i wypoczynek, w tym także wydatków na prasę i książki. W pierwszej połowie 2002 r. w przypadku prawie 1/5 gospodarstw domowych zdarzały się tygodnie, w których wyłącznie z powodu braku pieniędzy nie kupowano żadnych gazet codziennych. Z zakupu periodyków (tygodniki, miesięczniki)rezygnowała natomiast ponad 1/3 rodzin. Z powodu braku pieniędzy rezygnowano z zakupu książek - zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Trudności finansowe sprawiły, że w ciągu trzech miesięcy ok. 41 proc. rodzin nie kupiło ani jednego egzemplarza książki dla dorosłych, natomiast ok. 33 proc. nie kupiło żadnej książki dla dzieci.

W 2002 r. w 21 proc. gospodarstw domowych - mniej niż w dwu poprzednich latach (23-25%) - posiadało oszczędności w jakiejkolwiek formie (np. lokaty bankowe, papiery wartościowe, gotówka). Z badania wynika, że z bieżących dochodów (po odliczeniu swoich wydatków) na oszczędzanie mogło sobie pozwolić niecałe 11 proc. polskich gospodarstw domowych. Ponad 1/3 gospodarstw deklarowała natomiast, że nie może zaoszczędzić nic lub ewentualnie może zaoszczędzić, ale mało.

Brak możliwości odłożenia jakiejkolwiek, nawet bardzo niewielkiej kwoty pieniędzy deklarowała ponad połowa rodzin (55 proc.). Z gospodarstw posiadających oszczędności w około 54 proc. z nich oszczędności stanowiły co najwyżej równoważność ich trzymiesięcznych dochodów, ok. 1/5 z nich dysponowała zasobami, które były wyższe od 3-miesięcznych, ale niższe od półrocznych dochodów gospodarstwa, natomiast zaledwie niecałe 10 proc. deklarowało posiadanie oszczędności (w różnej formie) przewyższających ich półroczne dochody.

W połowie 2002 r. ok. 18 proc. gospodarstw domowych miało poczucie, że grozi im bieda i nie wiedziały, jak sobie poradzą z tą sytuacją; ok. 1/4 rodzin obawiała się biedy, chociaż sądziła, że jakoś sobie poradzi. Ponad jedna trzecia gospodarstw domowych nie obawiała się biedy, chociaż martwiła się, że ich sytuacja może się pogorszyć. Zupełnie spokojnych o swoją sytuację materialną było tylko około 8 proc. rodzin.

Badania GUS potwierdziły istnienie dużego i rosnącego zróżniowania sytuacji materialnej społeczeństwa. Generalnie, do grupy gospodarstw domowych o najwyższym statusie materialnym oraz poczuciu zadowolenia ze swojej sytuacji materialnej należą gospodarstwa pracujących na własny rachunek; najniższym natomiast - gospodarstwa domowe rencistów i bezrobotnych.

materiał źródłowy: www.stat.gov.pl
Data publikacji na stronie domowej: 12.10.2003
Data publikacji na lewica.pl: 07.05.2003
Data publikacji w czasopiśmie Nowej Lewicy: wrzesień 2003