Stosunek do pracowniczego wynagrodzenia w doktrynie liberalnej i chrześcijańskiej

Liberałowie bardzo wyraźnie sprzeciwiają się ustalaniu przez państwo kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę. Argumentują, iż taka praktyka godzi w niezbywalne prawo przedsiębiorcy do dysponowania własnymi pieniędzmi, narusza zasadę dobrowolności i swobody kształtowania umów między osobami prywatnymi [Strona prokapitalistyczna, Czy państwo powinno ustalać warunki pracy?, Paweł Toboła-Pertkiewicz]. Analogicznie rzecz ma się z wypłatą wynagraodzenia. Liberałowie uważają, że pracownik wynagradzany jest za swą pracę z góry, tj. otrzymuje wynagrodzenie za pracę zanim przedsiębiorca zdoła spieniężyć owoce pracy tegoż pracownika [np. Strona prokapitalistycza, Walka klas, Mateusz Machaj, a także felietony i prace Hayeka i Misesa]. Stąd też liberałowie deklarują brak dylematów moralnych odnośnie wstrzymania wypłaty w sytuacji, gdy przedsiębiorca nie ma na to środków finansowych lub nie uzyskał zapłaty za sprzedany towar od swego kontrahenta. Dowodem na to były plany ustawowego usankcjonowania tej praktyki w Polsce. W połowie 2004 r. Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej wysunęło projekt, który stwarzałby przedsiębiorstwom w "uzasadnionej sytuacji" możliwość wypłaty pensji w ratach lub jej zaniechanie w ogóle. Liberał Adam Szejnfeld, poseł Platformy Obywatelskiej czyniąc pewne zastrzeżenia, odniósł się przychylnie do tej inicjatywy - "Pomysł nie jest nowy. Ja byłbym za (...)" [Super Express, 8 czerwca 2004]. Tego rodzaju postulaty nie są wyłączną domeną polskiej klasy politycznej. Mają swoich zwolenników w kręgach biznesu, także za granicą. W okresie dekoniunktury niemieckiej gospodarki prezydent Niemieckiej Izby Handlu i Przemysłu (DIHK) Ludwig Georg Braun zaproponował, aby w najbliższych latach pracownicy przepracowali dodatkowo 500 godzin bez wynagrodzenia. [PAP z 2003-01-17]

Zupełnie odmienne stanowisko odnajdziemy w moralności chrześcijańskiej. Napominanie przedsiębiorców, by wypłacali wynagrodzenia swoim pracownikom w pełnej wysokości i w terminie, przewija się przez całą Biblię.
Już w Pięcioksięgu odnajdujemy zarys moralności pracodawcy (Kpł 25:14) "Kiedy więc będziecie sprzedawać coś bliźniemu albo kupować coś od bliźniego, nie wyrządzajcie krzywdy jeden drugiemu.". W naukach ekonomicznych, zwłaszcza w nurcie liberalnym, pracę najemną traktuje się podobnie jak pozostałe dobra będące w obrocie gospodarczym. Tym samym, werset ten dotyczy również zapłaty za świadczoną pracę. Wynika z niego, że każda ze stron stosunku pracy zobowiązana jest do rzetelnego i zgodnego z moralnością (sumiennego) wywiązania się z umowy. Pracownik powinien najlepiej jak potrafi wykonać swoje obowiązki służbowe, wykonać je w taki sposób, aby przedsiębiorca nie poniósł szkody moralnej i finansowej. Z kolei pracodawca zobowiązany jest za wykonaną pracę wypłacić wynagodzenie w ustalonym wcześniej terminie i wysokości. Pracodawca nie może także pozbawiać swego pracownika przynależnych i niezbywalnych praw osoby ludzkiej, np. prawa do wypoczynku, prawa do rodziny, prawa do wyleczenia choroby itd.
W chrześcijaństwie bardzo wyraźnie funkcjonuje zakaz wykorzystywania swojej uprzywilejowanej pozycji materialnej, społecznej, zawodowej (Kpł 19:14). W kontekście stosunku pracy werset jest interpretowany jako zakaz doprowadzania pracownika do upadku moralnego, upadku na zdrowiu fizycznym, psychicznym, finanoswym. Nie wolno nawet stwarzać lub oferować takich warunków, w których poniósłby on szkodę. Chrześcijaństwo bowiem, podobnie zresztą jak judaizm, odrzuca filozofię, wedle której strona transakcji miałaby usilnie strzec siebie i swoich interesów, by nie zostać oszukaną; nakłada na obie strony, zwłaszcza na pracodawcę nakaz pełnej jawności warunków pracy i płacy, a także nakaz troski o drugą stronę. Zakaz ten w szczególności oznacza, że nie wolno pracodawcy oferować wynagrodzenia, które jawnie nie zaspakaja elementarnych potrzeb pracownika i jego rodziny. Jest to bowiem wykorzystywanie swojej własnej uprzywilejowanej pozycji do czerpania niegodziwych zysków, owe "rzucanie kłód pod nogi ślepca". Nie ma znaczenia w tym miejscu, że pracownik godzi się nawet dobrowolnie na taką zapłatę, gdyż dobrowolna umowa nie może pozbawiać człowieka jego praw podmiotowych (Syr 35:21, Rz 4:4, Pwt 24:12-13), jakim jest np. boskie prawo i zarazem nakaz do utrzymania się przy życiu z pracy dzięki wykorzystaniu zasobów ofiarowanych wspólnie całej ludzkości przez Boga.
Wsparcie dla tego rozumowania odnajdujemy w listach apostołów. W 1. liście do Koryntian, rodział 6, werset 19. apostoł wskazuje, że ciało chrześcijanina jest świątynią Ducha Świętego, przeto chrześcijanin (a wiec i pracownik) nie może dowolnie według swojej woli nim rozporządzać. Ma natomiast obowiązek je pielęgnować i chronić. Ten nakaz troski dotyczy także przedsiębiorcy i pracodawcy. Nie wolno mu w imię przyjętej teorii ekonomicznej, wyznawanych zasad, niszczyć pracownika w żaden znany i dostępny sposób. Dotyczy to składanej przez niego oferty na rynku pracy. Warunki pracy, a zwłaszcza płaca pracowników najemnych, stanowią materialną podstawę do utrzymania jego samego i jego rodziny, a więc praca jest zródłem środków do utrzymania ciała w należytym stanie. Działanie wymierzone przeciwko bliźniemu jest więc świętokradztwem, bowiem niszczy świątynię Ducha Świętego (jego ciało).

Nie może zatem dziwić, że w na kartach Pisma Świętego znajdziemy ostre napomnienia w tej kwesti. Już samo odroczenie zapłaty jest określane mianem wyzysku i ucisku: (Kpł 19:13) "Nie będziesz uciskał bliźniego, nie będziesz go wyzyskiwał. Zapłata najemnika nie będzie pozostawać w twoim domu przez noc aż do poranka.", (Pwt 24:14-15) "Nie będziesz nie niesprawiedliwie gnębił najemnika ubogiego i nędznego, czy to będzie brat twój, czy obcy, o ile jest w twoim kraju, w twoich murach. Tegoż dnia oddasz mu zapłatę, nie pozwolisz zajść nad nią słońcu, gdyż jest on biedny i całym sercem jej pragnie; by nie wzywał Pana przeciw tobie, a to by cię obciążyło grzechem.". Podobne wskazówki znajdziemy w ewangeliach. Przykładem jest przypowieść o winnicy i znamienny werset: (Mt 20:8) "A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych!". Uzasadnienie dla tej reguły postępowania odnajdujemy w listach (Rz 4:4) " Otóż temu, który pracuje, poczytuje się zapłatę nie tytułem łaski, lecz należności.", (1 Tm 5:18) "Mówi bowiem Pismo: Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu oraz: Godzien jest robotnik zapłaty swojej."
Powyższe wersety wydaje się być bardzo neutralne i łagodne w porównaniu z tym, co odnajdujemy w liście Jakuba (Jk 5:1-5), który stanowi ocenę moralną części pracodawców, a także ocenę inicjatyw liberałów:

"A teraz wy, bogacze, zapłaczcie wśród narzekań na utrapienia, jakie was czekają.
2. Bogactwo wasze zbutwiało, szaty wasze stały się żerem dla moli,
3. złoto wasze i srebro zardzewiało, a rdza ich będzie świadectwem przeciw wam i toczyć będzie ciała wasze niby ogień. Zebraliście w dniach ostatecznych skarby.
4. Oto woła zapłata robotników, żniwiarzy pól waszych, którą zatrzymaliście, a krzyk ich doszedł do uszu Pana Zastępów.
5. Żyliście beztrosko na ziemi i wśród dostatków tuczyliście serca wasze w dniu rzezi."

Tak mocne sformułowania wydają się być niczym w porównaniu z tym, co przynoszą księgi deuteronomiczne, które w ocenie i treści wpisują się w całą resztę Biblii: (Syr 35:21-22):

"Nędzny chleb jest życiem biednych, a kto go zabiera, jest zabójcą.
Zabija bliźniego, kto mu zabiera środki do życia, i krew wylewa, kto pozbawia zapłaty robotnika
"

Widzimy więc, że propozycje liberalne w płaszczyźnie wynagrodzeń nie są zwyczajnym grzeszem, lecz jednym z najciężych przestępstw przeciwko bliźniemu, ale i Bogu, zrównanym moralnie z morderstwem! W świetle tych wersetów nie wydaje mi się możlwia synteza myśli liberalnej i chrześcijańskiej, gdyż spojrzenie na tą ważką kwestię jest wzajemnie się wykluczające. Osoba, która pragnie być chrześcijaninem musi zrezygnować z w tym zakresie z koncepcji liberalnej albo wybrać idee liberalne odrzucając tym samym boskie przesłanie i zbawienie.

Tekst ten jest częścią większego opracowania pt "Ministudium nad antynomią liberalizmu i chrześcijaństwa"

Źródła:
Biblia Tysiąclecia
strona www zwolenników neoliberalizmu: "Strona prokapitalistyczna" - http://republika.pl/kapitalizm

Data pierwszej publikacji: 29.10.2004