Bez względu na to, co sobie myślisz na ten temat lub co usłyszałeś(aś) w kościele, zborze, cerkwii, Bóg na kartach Biblii ma do powiedzenia wiele na temat rozwodów. Nie zawsze to, co jest nauczane w danej wspólnocie czy wyznaniu religijnym jest zbieżne z tym, co mówi Biblia. Są kościoły, zbory, w których nauczyciele utrzymują, że rozwody są w sposób absolutny przez Boga zakazane. Jest także taki jeden kościół, kościół rzymsko-katolicki, który utrzymuje, że co prawda rozwodów nie ma, ale małżeństwo można "unieważnić", tzn. stwierdzić, że ślub został zawarty w sposób nieprawidłowy i związek ten nie był nigdy małżeństwem, lecz konkubinatem. Kościoły, w których nie uznaje się ani rozwodów, a ani formuły unieważniania nie pozwalają swoim członkom rozwiedzionym na powtórne wstąpienie w związek małżeński. Niektóre z nich nawet nie pozwalają przyłączyć się do wspólnoty tym, którzy są rozwiedzeni. Kościół rzymsko-katolicki pozwala na powtórny ślub, o ile poprzednie małżeństwo zostało w sposób przewidziany procedurą - uznane przez sąd biskupi za niebyłe. Wszystkie kościoły, bez względu na denominację, obok nauczania opartego na Biblii przekazują wymogi ich wiary w postaci tradycji. Jak zobaczymy analizując słowo boże, czasami owa tradycja bierze górę nad przesłaniem bożym.

Czy rozwody u Boga istnieją?

Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy sięgnąć zarówno do starego, jak i nowego testamentu. W kilku miejscach Mojżesz, ewangeliści i apostołowie przedstawili problem rozwodów. Z całą pewnością więc rozwody zostały opisane na kartach Biblii, ale czy są one potępiane, czy dozwolone?

Bóg przekazał za pośrednictwem Mojżesza swemu ludowi dwa przykazania dotyczące rozwodów regulujące materię w specyficznej formie. Pierwsze przykazanie w 5 księdze mojżeszowej (księga powtórzonego prawa w katolickiej nomenklaturze), rozdział 24, werset 1:

5 Moj (pwt) 24:1 Jeśli mężczyzna poślubi kobietę i zostanie jej mężem, lecz nie będzie jej darzył życzliwością, gdyż znalazł u niej coś odrażającego, napisze jej list rozwodowy, wręczy go jej, potem odeśle ją od siebie. (BT)

Werset ten bardzo wyrażnie stwierdza, że rozwody zostały uwzględnione przez Boga, jako jedna z opcji postepowania oraz zakreśla powód, dla którego rozwód może zostać dokonany.

słowo hebrajskie, które tu przetłumaczono jako coś "odrażającego", brzmi erwa(h) i oznacza akt wstydliwy seksualnie, obnażenie płciowych części ciała, nieprzyzwoitość, niestosowność, niecenzuralność (patrz tutaj słownik Stronga). Wywiedzione jest to słowo od arah - tj. nagość.

Nagość w symbolice biblijnej oznaczać może niewinność, ale w kontekście grzechu oznacza oddalenie od Boga, niewiarę lub cudzołóstwo duchowe.

W języku hebrajskim odkrywać nagość znaczy tyle, co współżyć seksualnie lub dopuszczać się tego typu aktów w sposób nieprawy, niezgodny z prawem bożym. Jest kilkanaście przykazań dotyczących odkrywania nagości. Zostały one spisane w 3 księdze mojżeszowej (ks. kapłańska) w rozdziale 18, wersety 7 do 19. Księgi prorockie z kolei mówią o odkrywaniu nagości Izraela, a więc cudzołóstwie-wiarołomstwie.

Biblia starego testamentu przekazuje więc, że jeśli kobieta dokona aktu niemoralnego, w szczególności wiarołomstwa lub pożycia seksualnego poza związkiem małżeńskim, wtedy mąż może wręczyć jej list rozwodowy.

Podobnie tą sprawę przedstawia nowy testament. W ewangelii mamy cały rozdział poświęcony dyskusji Pana Jezusa z faryzeuszami w sprawie rozwodów. Jest to ewangelia wg Mateusza rozdział 19. Faryzeusze zwracają się do Pana z pytaniem, "czy wolno oddalić żonę z dowolnego powodu?". Zwracam czytelnikowi uwagę na formułę pytania. Faryzeusze nie pytają się Chrystusa, czy w ogóle dopuszczalne są rozwody, lecz czy są one możliwe z każdego, dowolnego powodu. (Mt 19,3) Jak mogliśmy się przekonać, prawo mojżeszowe pozwalało na rozwód w ściśle określonym przypadku, a nie swobodnie wybranym przez męża. I to stanowisko podkreśla Pan Jezus dwukrotnie. Najpierw stwierdza, że małżeństwo z swej natury i z powodu utworzenia przez Boga jest nierozerwalne (Mt 19,6) i nie można go znieść z błahego a tym bardziej dowolnego powodu. Reguła rozwodu z byle czego była częścią żydowskiej tradycji przekazywanej od czasów Mojżesza, ale nie elementem prawa bożego, co Chrystus stwierdza w tym wersecie 8:

"Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było."

Oczywiście cały czas mowa jest tutaj w kontekście oddalania żony z dowolnego powodu. I faktycznie, od początku prawo pozwalało tylko na rozowody z powodu erwah. Ale

czy erwah jest powodem dopuszczalnym rozwodów w nowym testamencie?

Tak i mówi o tym Chrystus w wersecie 9 rozdziału 19.

A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo. (BT Mt 19:9)

Ponieważ polskie przekłady niestety wadliwie oddają jego sens. Na razie poprzestaniemy na stwierdzeniu, że nierząd, w grece wyrażony przez wyraz porneia, jest w miarę dokładnym odpowiednikiem słowa erwah starego testamentu.
Chrystus więc odrzuca tradycję rozwodów z dowolnego powodu i przywraca bożą wizję rozwodu, zawartą w prawie mojżeszowym. a którego jedyną dopuszczalną przyczyną może być nierząd, a więc owa erwah (słowo to jest rodzaju żeńskiego w hebrajskim). Wielokrotnie na kartach ewangelii widzimy Chrystusa dezawującego żydowską tradycję religijną i przywracającego pierwotne prawo mojżeszowe. Sam Pan bowiem jednoznacznie się określił w zakresie trwania moralnej strony prawa mojżeszowego.

Mt 5:17-19 Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.
Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.
Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. (BT)

Niestety, niektórzy posiłkując się specyficzną interpretacją Biblii, najczęściej opartą na swej nieznajomości greki i hebrajskiego interpretują powyższe fragmenty rozwodowe z ewangelii Mateusza zupełnie inaczej. Po pierwsze, twierdzą, że Pan Jezus rzekomo odrzucił przykazanie Mojżesza dotyczące rozwodów zawarte na kartach Biblii ST. Po drugie, twierdzą, że przyczyna nierządu nie usprawiedliwia rozwodu i niedopuszcza powtórnych zaślubin, a jedynie dozwala co najwyżej na separację, natomiast samo małżeństwo trwa nadal. Są też i tacy, i do nich należy kościół rzymsko-katolicki, którzy twierdzą, że owe werset o rozwodzie z nierządu to tak na prawdę ich formuła unieważniania małżeństwa zawartego w sposób nieprawy. Nierządem bowiem nazywają oni takie zawarte małżeństwa, które nie powinny zostać nigdy zawarte, a śluby nigdy udzielone. W szczególności dotyczy to małżeństwa z osobą niewierzącą. Takie stanowisko strony katolickiej przedstawia pan Ziółkowski w książce "Najtrudniejsze stronice Biblii". Wg prawa kanonicznego kościoła rzymsko-katolickiego małżeństwo z osobą niedojrzałą jest również nieważne, podobnie jak z osobą bezpłodną, chorą psychicznie, nie chcącą dzieci, czy używającą środków antykoncepcyjnych.

Jak zobaczymy w toku dalszej analizy, żadne z powyższych tez nie znajdują pokrycia w nauce apostołów i proroków (nauczycieli).Są one jedynie nędzną próbą naciągnięcia treści Pisma świętego do własnych ludzkich (faryzejskich) tradycji.

Kto może odejść z rozwodników?

O dopuszczalności rozwodów mówi apostoł Paweł. W Liście do Koryntian pisze:

1 Kor 7:12-15
Jeśli któryś z braci ma żonę niewierzącą i ta chce razem z nim mieszkać, niech jej nie oddala.
(...) Lecz jeśliby strona niewierząca chciała odejść, niech odejdzie. Nie jest skrępowany ani brat, ani siostra w tym wypadku. Albowiem do życia w pokoju powołał nas Bóg.
(BT)

Dlaczego strona niewierząca może odejść? Ponieważ niewiara to grzech nierządu (erwah, porneia) i zgodnie z nim wierzący może udzielić rozwodu stronie niewierzącej. Słowa te jednakże są wypowiedziane w szerokim kontekście wybaczania. Jesteśmy wezwani do tego, by sobie wybaczać. (Mt 6,14-15)

Mt 18:21-22
Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.
(BT)

Rozwód czy separacja?

Samowolne odejście żony, bez zgody męża nie rozwiązuje małżeństwa.
Rozwód jest aktem nieodwracalnym. Raz wydany rozwód skutkuje tym, że żona nie może już wrócić do męża i się z nim pojednać. Stwierdza to Bóg w przykazaniu

5 Moj (pwt) 24:2 Jeśli ona wyszedłszy z jego domu, pójdzie i zostanie żoną innego (...) jeśli ten drugi mąż, który ją poślubił, umrze, nie będzie mógł pierwszy jej mąż, który ją odesłał, wziąć jej powtórnie za żonę jako splugawionej.

W tym kontekście widać, dlaczego apostoł Paweł przekazuje, że kłótnia żony z mężem, kryzys małżeński i samwolne oddalenie się żony (ale nie rozwód za zgodą męża) powinno skutkować trwaniem owej kobiety w samotności.

1 Kor 7:10-11
Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od swego męża.
Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie samotną albo niech się pojedna ze swym mężem. Mąż również niech nie oddala żony.
(BT)

Dlaczego tylko mąż daje rozwód?

Żona może wnieść wniosek o rozwód, ale zgodę na niego wg Biblii wydaje mąż. Dzieje się tak dlatego, że to właśnie mąż ma prawdo unieważnić postanowienia i ślubowania swej żony!

4 moj.(liczb) 30:10-14
Ślub i wszelkie zobowiązania wdowy albo kobiety, która otrzymała list rozwodowy, pozostają ważne.
Gdy jednak w domu swego męża złożyła ślub lub uczyniła jakie zobowiązanie, a mąż, dowiedziawszy się o tym, milczał i nie okazał sprzeciwu, wtedy ślub jej i podjęte zobowiązania będą ważne.
Jeżeli jednak mąż, dowiedziawszy się o tym, od razu unieważnił je, wtedy śluby i zobowiązania wyrażone słowami stają się nieważne. Jest jednak ona bez winy przed Panem, jej śluby bowiem mąż unieważnił.
Mąż może unieważnić lub potwierdzić wszelkie śluby i przysięgi żony.

(BT)

Dlatego samowolne opuszczenie męża jest tylko separacją, a nie sytuacją rozwodową. I dlatego apostoł poucza, że odseparowana żona musi pozostać samotna.

Małżeństwo z osobą niewierzącą nieprawne i "nieważne"?

W tym samym liście dalej pisze, że małżeństwo wierzącego z niewierzącą uświęca stronę niewierzącą:

1 Kor 7:13-14
Podobnie jeśli jakaś żona ma niewierzącego męża i ten chce razem z nią mieszkać, niech się z nim nie rozstaje.
Uświęca się bowiem mąż niewierzący dzięki swej żonie, podobnie jak świętość osiągnie niewierząca żona przez brata. W przeciwnym wypadku dzieci wasze byłyby nieczyste, teraz zaś są święte.


Apostoł obala więc teorię katolicką, zgodnie z którą małżeństwo z osobą niewierzącą to forma nierządu, rodzaj konkubinatu, ponieważ związek ten nie powinien nigdy zostać zawarty i z natury swej małżeństwo takie jest nieważne, co daje przyczynek do uzyskania rzymskokatolickiego "unieważnienia małżeństwa".

Nota bene, tak niejako przy okazji wspomnę niekonsekwencję wykładni katolickiej. W katolickiej analizie biblijnej konkubinat znaczy małżeństwo podrzędne (np.z niewolnicą), a w analizie kanonicznej oznacza związek niemałżeński. Mamy więc dwoiste traktowanie konkubinatu, raz jak małżeństwo innym razem jak niemałżeństwo.
Katolicka analiza biblijna jest tutaj błędna, ponieważ sam Pan Jezus obala teorię "podrzędnych «małżeństw» konkubinackich" w scenie z Samarytnaką. Kobieta ta bowiem współżyła z mężczyzną, który nie był jej mężem, a ona nie była jego żoną (i nie miała sama męża), co Chrystus potwierdził i pochwalił ją za prawdomówność. Scena ta przedstawia odrzucenie przez Chrystusa rabinackiej tradycji uznawania za małżeństwo każdego związku rozpoczynającego się pożyciem seksualnym (Talmud, Kidduszin 1,1). Całą scenę można przeczytać w ewangelii wg Jana rodział 4, od wersetu 7. Scena ta obala rozpowszechnioną w zborach teorię, jakoby małżeństwo rozpoczynało się dopiero w momencie stosunku seksualnego. Zostawmy na boku jednak te dywagacje i przejdźmy do sedna artykułu.

Czy rozwodnicy mogą powtórnie wstąpić w związek małżeński?

Oczywiście, że tak. Stwierdza to Mojżesz oraz apostoł Paweł. W prawie mojżeszowym, we przytoczonym juz fragmencie, zawierającym przykazanie dotyczące rozwodu czytamy, że była żona może wstąpić w związek małżeński z innym mężczyzną, ale ten pierwszy już nigdy nie może jej powtórnie poślubić, nawet gdyby stała się ona wolna bądź to przez rozwód bądź wdowieństwo:

5 Moj (pwt) 24:2
Jeśli ona wyszedłszy z jego domu, pójdzie i zostanie żoną innego,
a ten drugi też ją znienawidzi, wręczy jej list rozwodowy i usunie ją z domu, albo jeśli ten drugi mąż, który ją poślubił, umrze,
nie będzie mógł pierwszy jej mąż, który ją odesłał, wziąć jej powtórnie za żonę jako splugawionej.

Apostoł Paweł napisał o tym, że mężczyzna, którego małżeństwo zostało rozwiązane może ożenić się powtórnie i nie grzeszy z tego powodu. Co więcej, jest tak święty, jak dziewica, która wstępuje pierwszy raz w związek małżeński! Aby o tym przeczytać musimy sięgnąć po grecki manuskrypt, ponieważ polskie przekłady są nieprawidłowe w tym miejscu. Rzeczony fragment znajduje się w 1 Liście do Koryntian rodział 7. wersety 27-28. Mój przekład owego fragmentu jest następujący:

Jesteś związany z kobietą? Nie próbuj się odwiązać od niej! Zostałeś odwiązany? Nie szukaj kobiety. Ale jeśli się ożenisz, nie zgrzeszysz. Podobnie i panna, jeśli wstępuje w związek małżeński nie grzeszy.

Słowo greckie lusis (patrz tutaj słownik Stronga) - "odwiązać" oznacza również wg słownika Stronga - uwolnienie, rozwód.

Całość więc można pełnoprawnie przetłumaczyć tak:

Jesteś związany z żoną? Nie próbuj się rozwodzić z nią! Zostałeś rozwiedziony? Nie szukaj żony. Ale jeśli się ożenisz, nie zgrzeszysz. Podobnie i panna, jeśli wstępuje w związek małżeński nie grzeszy.

Nie ma więc przeszkód ani dla kobiety, ani dla mężczyzny, aby wchodzili powtórnie w związki małżeńskie o ile małżeństwo zostało rozwiązane na bożych zasadach, tzn. z powodu nierządu.

Jaki zakres znaczeniowy ma słowo nierząd w Biblii?

Nierząd, jak widzieliśmy, jest jedynym dopuszczalnym powodem rozwodu wg bożych zasad. Nic dziwnego, że termin ten został precyzyjnie zdefiniowany na kartach Biblii. Ale słowo to w ujęciu biblijnym ma nieco inne znaczenie, niż występuje ono w języku potocznym, w powszechnym rozumieniu. Tradycyjnie uważa się, że nierząd to każdy niemoralny akt seksualny, jaki sobie tylko możemy wyobrazić. I istotnie takie rozumienie jest częściowo zgodne z zakresem biblijnym. Bóg jednak przestrzega, że myśli ludzi nie są jego myślami (Iz 55,8) i nie zawsze, to co ludzie uznają za niemoralne, tak samo widzi Bóg i na odwrót; to co uchodzi za dozwolone u ludzi u Bóga jest obrzydlistwem. Nie inaczej jest z nierządem. Ma on kilkanaście precyzyjnie ujętych w Biblii znaczeń. Oto one:

Podsumowanie

Rozwody w Biblii są dopuszczalne, ale nie jest to rozwiązanie wolne od grzechu jednej ze strony. W wypadku konfliktu małżonkowie są wezwani do pojednania, odnowienia relacji, wzajemnego wybaczania. Rozwód jest aktem ostatecznym i nieodwracalnym. Może zostać wydany tylko w specyficznych okolicznościach. Rozwodnicy mogą powtórnie wstąpić w związek małżeński, ale z kimś obcym, nie między sobą. Na stronie, która dopuściła się nierządu ciąży grzech, który wszakże może zostać odpuszczony, jeśli towarzyszy tymu wyznanie go i chęć odwrócenia się od niego.

Data pierwszej publikacji: 26.8.2012

Musisz być zalogowany przez FB, aby dodać komentarz

Polub ten artykuł przez FB
Polub całą witrynę przez FB